Śląsk walczy z koronawirusem. Nikt nie chce powrotu do izolacji

Śląsk walczy z koronawirusem. Nikt nie chce powrotu do izolacji

13 maja, 2020 0 przez Mikołaj Online

Strona rządowa kilkakrotnie już oficjalnie zapewniała, że nie ma planów zamknięcia województwa śląskiego, gdzie odnotowuje się zdecydowanie najwięcej przypadków zachorowań na COVID-19. Także samorządowcy nie chcę izolacji regionu; nawołują do zwiększenia liczby testów i kontrolowania dużych zakładów pracy.

Najwięcej przypadków zarażenia koronawirusem odnotowuje się na Śląsku. Czy należy wprowadzić tu większe ograniczenia niż w innych częściach kraju? Resort zdrowia nie wyklucza tej opcji: Szczególny reżim? To możliwe.
Problemem są kopalnie i duże zakłady pracy na gęsto zaludnionych terenach, gdzie trudno utrzymać wymogi sanitarne.
Komentarze dotyczące odcięcia Śląska napędzają emocje, a nawet budzą regionalne resentymenty. Zamiast „kordonu sanitarnego” samorządowcy proponują więcej testów, izolowanie lokalnych ognisk wirusa, dyscyplinę i trzymanie się zasad.

Gdy wydawało się, że pandemia powoli wygasa, pojawiły się ogniska wirusa w kopalniach, o Śląsku zaczęto mówić jako miejscu, gdzie problem nie maleje, lecz narasta. W komunikatach ministerialnych znalazło się nawet stwierdzenie, że „gdyby nie Śląsk, można by mówić, że pandemia została zwalczona”. Zaczęto także dyskutować o ewentualnym zamknięciu województwa i przywróceniu na jego terenie wszelkich rygorów, co wywołało opór większości samorządowców.

Czytaj: Na Śląsku batalia z koronawirusem – tysiące testów i coraz więcej zakażonych

Najbardziej dosadnie wypowiadał się Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, który podkreślał solidarność ze swoimi kolegami samorządowcami z miast najbardziej zagrożonych i deklarował wszelką pomoc.

– Bardzo to źle brzmi, jak się mówi, że gdyby wyłączyć Śląsk z Polski, to pandemia byłaby opanowana – stwierdził.

Zdaniem Chęcińskiego powinniśmy się już nauczyć żyć z wirusem i stosować odpowiednie metody zapobiegające jego rozprzestrzenianiu.

– Bo dzisiaj jest problem na Śląsku, a nie wiadomo, czy za chwilę nie pojawi się w innym miejscu. Powinniśmy się nauczyć tak z nim walczyć, by nie krzywdzić różnych grup społecznych tylko minimalizować i eliminować zagrożenie – mówił prezydent Sosnowca w Radiu Piekary.
Problem pod ziemią

Jeden z najbardziej zaangażowanych w wydarzenia, czyli prezydent Rybnika Piotr Kuczera, gdzie w kopalni ROW Ruch Jankowice znajduje się jedno z ognisk pandemii, stanowczo podkreśla, że najważniejsze są testy i izolowania chorych.

– Niestety, trudno być optymistą, bo każdego dnia otrzymuję mnóstwo pytań od mieszkańców, gdzie mogą te testy zrobić i dlaczego jest to tak trudne. Jeśli na wyniki czeka się tydzień, a tak się dzieje, to trudno mówić, że ten nasz system opieki zdrowotnej działa dobrze – mówi.

Piotr Kuczera zwraca także uwagę, że wydarzania w kopalniach nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem:

– Nie chcę w to mieszać polityki, ale przed 10 maja, czyli przed terminem wyborów przekonywano nas, że sytuacja jest opanowana, a jak widać nie jest. A przecież górnicy i eksperci od początku pandemii podkreślali, że kopalnie mogą stać się źródłem zagrożenia.