Holy: ostry komentarz po występie!

Holy: ostry komentarz po występie!

30 marca, 2026 4 przez Krzysztof Mazurek

W Niedzielę Palmową izraelskie władze zablokowały dostęp katolickim przywódcom do Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Decyzja wywołała oburzenie wśród wiernych i duchownych na całym świecie.

Zakaz wstępu w świętym miejscu

Podczas obchodów Niedzieli Palmowej kardynał Pierbattista Pizzaballa, łaciński patriarcha Jerozolimy, nie mógł wejść do Bazyliki Grobu Pańskiego. Izraelska policja uzasadniła decyzję względami bezpieczeństwa. Ograniczenia dotknęły też innych duchownych i wiernych.

Zablokowanie dostępu do jednego z najświętszych miejsc chrześcijaństwa spotkało się z ostrą krytyką. Duchowni nazwali to naruszeniem wolności religijnej. Wierni, którzy chcieli uczestniczyć w uroczystościach, wyrażali rozczarowanie i złość.

Porozumienie na ostatnią chwilę

Po negocjacjach z Łacińskim Patriarchatem policja zgodziła się na wpuszczenie do bazyliki niewielkich grup. Ustalenia osiągnięto jednak zbyt późno, by większość wiernych mogła wziąć udział w obchodach. Ostatecznie uroczystości odbyły się w mocno okrojonym składzie.

Przedstawiciele Kościoła podkreślają, że takie ograniczenia nie powinny mieć miejsca w czasie ważnych świąt. Apelują o dialog z władzami, by uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Konflikt w tle

Sytuacja w Jerozolimie pozostaje napięta od miesięcy. Spory o dostęp do świętych miejsc często wiążą się z szerszym konfliktem politycznym w regionie. Chrześcijańskie wspólnoty wielokrotnie zgłaszały problemy z organizacją uroczystości.

Izraelskie władze zapewniają, że priorytetem jest bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców i pielgrzymów. Nie podały jednak szczegółów, dlaczego akurat w Niedzielę Palmową wprowadzono tak surowe ograniczenia.

Co dalej z obchodami?

Kościół katolicki zapowiada dalsze rozmowy z izraelskimi władzami. Chodzi o zapewnienie swobodnego dostępu do miejsc świętych, zwłaszcza w okresie Wielkanocy. Duchowni liczą, że kolejne dni świąt upłyną bez podobnych incydentów.

Zrodlo: The New York Times

0 0 votes
Daj ocenę