Gillette tnie w Łodzi. Koniec pewnej ery?

Gillette tnie w Łodzi. Koniec pewnej ery?

1 kwietnia, 2026 4 przez Krzysztof Mazurek

Strzelanina w fabryce Gillette w Łodzi. Były pracownik wtargnął do zakładu z bronią i oddał strzały, co doprowadziło do ewakuacji pracowników.

Dramatyczne chwile w fabryce

Wczesnym popołudniem w zakładzie produkcyjnym Gillette przy ulicy Nowy Józefów w Łodzi rozegrały się sceny jak z filmu sensacyjnego. Mężczyzna, który według wstępnych informacji jest byłym pracownikiem firmy, wszedł na teren fabryki z bronią w ręku.

Po chwili padły strzały. Na szczęście nikt nie został ranny, ale panika wśród załogi była ogromna.

Ewakuacja i szybka reakcja służb

Zarządzono natychmiastową ewakuację. Pracownicy w pośpiechu opuszczali hale produkcyjne, a na miejsce przybyły oddziały policji, w tym antyterroryści.

Negocjacje z napastnikiem trwały kilka godzin. Mężczyzna zabarykadował się w jednym z pomieszczeń, co dodatkowo komplikowało sytuację.

Kim jest sprawca?

Policja potwierdziła, że napastnik to były pracownik fabryki. Nie ujawniono na razie jego motywów, ale nieoficjalnie mówi się o konflikcie z pracodawcą.

Śledczy zabezpieczyli już broń, z której oddano strzały. Trwa ustalanie, czy była legalna.

Pracownicy w szoku

Ewakuowani pracownicy relacjonują, że wszystko wydarzyło się błyskawicznie. Jeden z nich, proszący o anonimowość, przyznał, że usłyszał huk i zobaczył ludzi biegnących w stronę wyjścia.

Inna osoba dodała, że takie sytuacje są niewyobrażalne w miejscu pracy. Wiele osób wciąż nie może dojść do siebie po tym zdarzeniu.

Co z funkcjonowaniem zakładu?

Fabryka Gillette w Łodzi to jeden z kluczowych zakładów produkcyjnych marki w Europie. Po dzisiejszym incydencie produkcja została wstrzymana do odwołania.

Rzecznik firmy zapowiedział, że priorytetem jest teraz zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom. Nie podano, kiedy zakład wznowi działalność.

Trwa wyjaśnianie okoliczności

Policja nadal prowadzi działania na miejscu zdarzenia. Napastnik został zatrzymany, ale szczegóły negocjacji pozostają nieznane.

Śledztwo ma wyjaśnić, jak mężczyzna dostał się na teren fabryki i dlaczego zdecydował się na tak desperacki krok. O dalszym rozwoju sytuacji będziemy informować na bieżąco.

Zrodlo: TVN24

0 0 votes
Daj ocenę